Sopot - kasyno
Z Sopotem wiąże się wiele naszych wakacyjnych wspomnień. Pojechaliśmy tylko i wyłącznie wypoczywać i choć nie za bardzo to nam wyszło, to nie narzekamy. Pierwsze dwa dni w Sopocie właściwie wylegiwaliśmy się wyłącznie na plaży. Jola późnymi popołudniami zaznawała różnych babskich luksusów w spa hotelu Grand, a ja w tym czasie robiłem po 2,3 piwka w The Language Pub. Najbardziej mi odpowiadał właśnie ten lokal, bo mogłem tam sobie poczytać anglo- i francuskojęzyczną prasę. Trzeba przyznać, ma klimat. W dalszej części naszego pobytu rozkręciliśmy się. Łaziliśmy codziennie po barach, pubach i restauracjach. Wypróbowaliśmy różne dyskoteki, ale od dyskoteki
Sopot zdecydowanie bardziej podoba się nam dyskoteka Łajba. Jest tam doprawdy świetnie. Sopot nocą niejedno ma imię i to, co nas wciągnęło, to kasyno w hotelu Grand. Jak to człowiek nie wie, że mogą w nim drzemać różne nałogi. Gdyby nie Jola, to moja ułańska fantazja, spowodowałaby pewnie kompletną klapę i przegrałbym wszystkie pieniądze na nasz wypoczynek. Nie wypoczęliśmy wcale, ale urlop udał się nad wyraz dobrze. Mamy już następne wakacyjne plany.