Fajerwerki - Karkonosze w noc Sylwestrową.
Kiedyś bałem się nocy sylwestrowej. Gdy, był hałas myślałem, że to wojna i działa strzelają do samolotów. Potem będąc już w podstawówce sam starałem się robić
Fajerwerki. Najbardziej lubiłem pokazy pirotechniczne na różnego rodzaju sponsorowanych imprezach. Wyjątkowe były z punktu widzenia już nastolatka wyjazdy w góry na imprezy w czasie których puszczaliśmy sztuczne ognie. Kolejne imprezy już jako dorosłego człowieka, były w okresie sylwestrowym. Zabawa do białego rana to norma. Niezwykłe w okresie sylwestrowym są pokazy sztucznych ogni, które zawsze wpływały na moje zdrowie. Świeże rześkie powietrze, mróz szczypiący w uszy to sprawiało, że po wyjściu z sali nagrzany facet szybko trzeźwiał. Takie, są chyba wszystkie sylwestry w górach. Szczególnie polecam w Karkonoszach. Spacer w noc sylwestrową po Karkonoszach z widokiem na Kotlinę Jeleniogórską dostarczał nowych doznań. Widok miast i wiosek pięknie oświetlonych, a jeszcze dodatkowo błysk sztucznych ogni pamiętam do dzisiaj.